Instagram
-->

marek ogień photography

  • HWY 395, Bridgeport and hot springs 04.08.13

    Wczesnym popołudniem ruszyliśmy moją ulubioną drogą HWY 395 na południe. Przyjemny powiew wiatru, zapach amerykańskiego rozgrzanego asfaltu, długie proste i bajeczne widoki poprawiały nam lekko skacowaną podróż. W końcu dotarliśmy do Bridgeport gdzie vegi buritto nie mogło smakować lepiej. Szybkie zakupy, odpowiedni zapas wody i redneckowy dwunastopak taniego piwa sprawią że reszta dnia i wieczoru będzie idealna.
    Odbijamy na zachód w stronę Twin Lakes, po drodzę mijamy setki krów, które zamiast podziwiać widoki wołą przeżuwać trawę (nigdy w życiu nie chciałbym być krową). Mijamy małe posmo gór i znajdujemy nasze pierwsze gorące źródło zaraz przy samej rzece. Gorąca woda o zapachu siarki dostojnie spływa sobie po wysuszonej pomarańczowo zielonej skale do kilku małych basenów odgradzających zimną rzekę. Czy można chcieć coś jeszcze w takim miejscu i dlaczego musi być to tysiące kilometrów do domu?
    Po kilku godzinach moczenia tyłków podejmujemy spontaniczą decyzję przenieść się nad inne gorące źródło gdzie zostajemy na noc. Słońce powoli zachodzi za naszymi plecami a my rozbijamy namioty i zapychamy się zakurzonymi kanapkami z brukułem i pomidorem. Travertine bo tak nazywa się nasze gorące źródło wygląda jeszcze lepiej, nie zrobiłem żadnego zdjęcia wieczorem, odłożyłem aparat i w końcu mogłem w pełni cieszyć się gorącym źródłem, zimnym browarem i tysiącem gwiazd nad głową.
    Następnego dnia wracamy na drogę 395 i po 15 minutach pośrodku niczego auto odmawia nam posłuszeństwa. Lokalny szeryf próbuje nam pomóc ale zakopał się w rowie a my nie wiedzieliśmy czy śmiać się z tego, czy płakać że jesteśmy w totalnej dupie. Okazuje się, że nasz silnik się rozpadł, to chyba klasyk amerykański - po co dolewać olej skoro auto jedzie?
    Drogę do domu spędziliśmy na lawacie...


    Early in the afternoon we set off my favorite way HWY 395 south. Nice breeze, the smell of hot asphalt, long straights and awesome views helped us get through slightly hungover trip. We finally got to Bridgeport where vegi buritto couldn't taste better. Quick shopping, enough supply of water and cheap twelve-pack of rednecks beer will make the rest of the day and the evening perfect.
    We turn west toward Twin Lakes, on the way we pass hundreds of cows chewing the grass. We passe the summit and we get to our first hot spring. Hot water that smells like sulfur flows on the orange and green rock into several small pools just on side of the river. Can you ask for more?
    After a few hours at the spot we make spontaneous decision to move to the another hot spring where we want to camp.
    The sun is slowly setting behind us while we set up our tents and enjoy sandwiches with broccoli and tomato. The hot spring calls Travertine. I don't take any pictured, just want to enjoy this amazing place, beer and shooting stars above my head.
    The next day we're back on the U.S. 395 and after 15 minutes the middle of nowhere car stops. It turnes out that our engine blown up. The rest of the trip red truck towed us home...




































  • Golden Hills 08.08.13


  • Empty road 10.08.13

    Za każdym razem jak widzę taką drogę, za każdym razem jak zrobie zdjęcie zawsze myślę - kurwa, chcę jechać dalej...

    Every time I see a road like that, every time I take a picture like that I'm thinking - Fuck, I wanna go there...


  • Mount Tallac 9,739 ft (2,968 m) 11.08.13

    We made it!




  • Tahoe 20.08.13

    Wieczorny kajak z Yetim.

    Evening kayaking with Yeti.












  • Virginia City 23.08.13














  • A place called - Top Of The World. 28.08.13