Instagram
-->

marek ogień photography

  • pa 02.04.08

    no to pa



  • Bielsko-Biała 05.04.08

    Miał być skateboarding, pioruny zero mocy. No i tak wyszło. Spacer. Oto foto B-B.

    Lump w bramie, dupeczka na przystanku.




    Tam nie chodzę.




    NY in BB.




    Hm... artystyczne gówno.




    Nie lubie wiosny.




    Lewą naciskałem przez cztery lata, prawa od żydowskiego cmentarza.




    Sam i para.




    Po piećdziesiątce patrz pod nogi.




    W czasie suszy szosa sucha.




    Hm...




    Pól litra wejdzie i tu i tu




    Nie wiem co powiedzieć



  • sunday in the park 06.04.08

    wrzut 670! na sportowo!

    aha dzisiaj widzieliśmy kobiete rowerzystke, długie wlosy, kask, getry, kurtka, pleca, wiek mnie niż 30, sylwetka bardzo spokoo, twarzowe za milion, widzieliśmy ją nad zaporą i szukamy jej, jak ktoś zna niech pisze bo trener zamiast gonić i spytać o przerzutki tooo speniał lekko mówiąć...









    trener pzs pan szymon fabrowicz.






    wtf? =AR?








    koń większy i koń mniejszy, boję się obu.





  • ninja 07.04.08

    trener kontra trener



  • z rybcoka 12.04.08

    z rybałta



  • 07/08 12.04.08

    hm... no to po sezonie. lifestylowe podsumowanie.

    numer jeden.
    kaunertal austria - beton, termika za milion dolców, frytki też i 3f też. a no i wyjazd zakończyłem połamanymi żebrami.


    numer dwa.
    biały krzyż - here we go again. czyli stawiamy dubeltówke. i tak co roku, biały krzyż, pierwszy śnieg, pierwsze prześlizgi i wszyscy obecni ćwiczący. na zdjęciu pan piotr. gdyby ktoś wtedy powiedział panu piotrowi jak będzie wyglądał jego sezon napewno uśmiechnąłby się i powiedział nie możliwe!




    numer trzy.
    listopad i odpalona grabowa. to był chyba jedyny weekend w tym roku kiedy można było tam poskakać. mm się odbija.




    numer cztery.
    dobrze jest czasem porobić zdjęcia z wyjadaczami. kame, brelok, doniu i radek koźlik usypali spoko skocznie. można powiedzieć że to był ostatni dzień sezonu kiedy pstrykałem skoczków a było to miesiąc przed grudniem.




    numer pięć.
    robiłem fotosesje dla polskiego przedstawiciela hammer snowboards. deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz.




    numer sześć.
    a wtedy wybyłem na weekend na północ.




    numer siedem.
    dzień spuchy czyli spacer 500m i milion pomysłów. to był jeden z lepszych dni w tym sezonie.




    numer osiem.
    dalej grudzień. poszukiwania drzewa Y. stożek poucza świeżaków jak się szufelkuje. ech teraz to już nikt z łopatą nie jeździ.




    numer dziwięć.
    wtedy julki były grane, hm...dziwne nie mam zdjęć, pokasowały się przypadkowo. i vimo.pl odpaliliśmy. to był okres niezłego kryzysu bo zero śniegu, zero zimy, takiego stycznia nie pamiętam. ooo i jest zdjęcie z niesamowitego wyjazdu na ISPO do monachium. orety, nie wiem kiedy to zdjęcie zrobiłem, nie wiem o której, wiem tylko tyle że było to gdzieś w europie. o ISPO nie powiem nic więcej.




    numer dziesięć.
    luty hm... zawody zdaje się, same zawody, nuuda w sumie. na BK trafiłem na pieńki i mega się tym podjarałem. jak tylko wróci zima będę kontynuował projekt portret na pieńkach, muszę uzbierać minimum 200 portretów...




    numer jedenaście.
    drzewo ekierka. przeżyłem chwile grozy, miałem niesamowite szczęście że nic mi się nie stało. na zdjęciu pan piotr się buja.




    numer dwanaście.
    katowice. zdjęcie mówi samo za siebie.




    numer trzynaście.
    moim zdaniem kasia kwiecień to gniazdo w wersji damskiej lub gniazdo to kasia kwiecień w wersji męskiej.




    numer czternaście.
    alma patel na BK.




    numer pietnaście.
    hehe no i jest pan tadeusz.




    numer szesnaście.
    to był chyba najlepszy weekend sezonu. grill, masa znajomych, przeszkody z julków przywiozły dziewczyny, termika za milion dolców. krzysiu dubiel już wiedział że będzie miał kota.




    numer siedemnaście.
    bataleon piknik. no i gdzieś się pchał narciarzu no gdzie się pytam?




    numer osiemnaście.
    dlaczego jest tak że jak sezon się kończy to jest nawiększe parcie na foty i jeżdżenie?




    numer dziewietnaście.
    pilsko. miała być ładna pogoda. kuba i romana - czyli gdzie lecimy w ten weeekend kochanie?




  • l2a 15.04.08

    łir kamin stupid frencz...




  • ketanol 17.04.08

    zanim pójdę spać
    czego piotr zabrał najwięcej na wyjazd do francji:
    a) toruńskiej i kabansów
    b) ketanolu, ketonalu etc
    c) wódki

    DLA JASNOŚCI - PIERWSZY!



  • Les 2 Alpes 27.04.08

    Najszcześliwsza para na świecie - Tereska i Piotr, żona i mąż niebawem. Brawo!




  • Star Trek 27.04.08

    Jak w statku kosmicznym...




  • jogi 28.04.08

    Jogobela w La Fee




  • Gabrielosława 28.04.08

    Najfajniejsza na 3600




  • samolot 30.04.08

    9000-3500