Instagram
-->

marek ogień photography

  • Echo Lake 02.03.11

    Zgubiłem się ze zdjęciami ostatnio. Pomyślałem nawet że wypaliłem się i że to już nie wróci. Dostałem za to kopa w dupe od dziewczyny. Wyjechaliśmy na kilka dni szukać inspiracji. Wróciłem. Przywiozłem mase ciekawych zdjęć. Wrzucę je niebawem.
    W ogóle ten rok nie jest jakiś łatwy a w "Twoim Stylu" w chińskim horoskopie pisało że będę miał przez 12 miesięcy tak z górki że lepiej chyba być nie może. W każdym razie ostatnio coś się ruszyło z fotami i oby nie przestało.
    Dzisiaj wybraliśmy się w stronę Echo Lake. Epickie miejsce. W czasie kiedy mnie nie było zrobiłem dużo zdjęć cieni. Wrzucę to też wszystko tutaj. Nie robiłem nigdy wcześniej takich zdjęć. I dzisiaj to do mnie wróciło jak zobaczyłem to miejsce. Cień, światło, śnieg który wygląda jak ocean i niesamowita fala puchu.
    Mój kolega, pro snowboarder, sąsiad - Travis Parker płynie w puchu.

    PS
    Tak, odjechał.


  • echo lake 07.03.11

    kilka innych zdjęć z epickiego wypadu w stronę Echo Lake.








  • DEATH VALLEY 16.03.11

    Na początku lutygo byłem w Death Valley. To tam pojechałem szukać inspiracji. Najgorętrze miejsce na świecie. Po 6 czy 7h w aucie na zawnątrz panuje środek lata w środku zimy. Niesamowite, tak dwa bliskie miejsce - Tahoe i Death Valley a taka ogromna różnica klimatu. Wrzucam tylko kilka zdjęć z pustyni, a raczej z wydm, nigdy wcześniej nie byłem na wydmach. Tego dnia było już zachodzące słońce i to co najbardziej przykuło moją uwagę to piasek i linie jakie się na nim tworzą od światła. To było też dla mnie mocną inspiracją w zdjęciu które zrobiłem w puchu z Travisem (dwa wpisy niżej).

    PS
    Postaram się wrzucić więcej zdjęć z Death Valley w najbliższej przyszłości.














  • za szybko 31.03.11

    Doba powinna mieć 100h. Wszystko dzieje się za szybko. Hm... czasem wydaje mi się, że może ja jestem za wolny na to wszystko. Od dwóch dni mamy wiosnę. Dziwne, bo cały marzec padał śnieg. Jednej nocy spadło ponad metr śniegu! Szok! W każdym razie męczy mnie brak czasu z powodu tego że mija on zbyt szybko. Wyciągam aparat częściej ostatnio, przegrałem 5 dolców w kasynie na 1c maszynach, spadłem z dachu, poznałem pare ciekawych osób, nie udało mi się polecieć do Moskwy na trip snowboardowy z amrykańcami, zaliczyłem najlepsze dni na desce w puchu w swoim życiu. Prawie wszystko jest okey.

    Paulina tnie do lewa, termika za milion dolców i epicki widok na jezioro.




    Najlepsze dni puchu, Travis Parker w spalonym lesie




    Jak dużo śniegu jesteś w stanie strawić?






    Jak siadłem na skuter ostatnio to stwierdziłem że to on mnie prowadzi nie ja jego. RB w akcji.




    Opuszczony resort w Iron Mountain.




    Dankeszyn.