lubię niebieski kolor bo jest fantastyczny bo go lubię.
iso500 f4.0 1/milionowa
kolejny raz przekonałem się jak bardzo nie lubię robić zdjęc na eventach. nie że nie lubię na nie jeździć ale cały ten szajs oflagowania i pstrykanie banerów jest najgorszą i najbardziej nierozwojową rzeczą na świecie. człowiek stoi w miejscu i nic nie robi tak naprawdę. tak oto pstrykając ludzi, akcję i kryzys zaczynam pstrykać durne krople na namiocie. przeglądając bardzo ciekawy link ze zdjęciami lifestylowo deskorolkowymi zdałem sobię poraz kolejny sprawę jakim jestem janem i jaki kryzys jest na tym blogu. mam nadzieję że to co się stanie za niecałe dwa tygodnie obudzi we mnie jakiś instynkt mniejszego jana i upoluje coś mniej kryzysowego niż kryzys czy taki oto blogowy przerwnik bądź dodatek w postaci kropli na namiocie. nie sądziłem że będzie to aż tak długo notatka a że jestem nachalany redbullami i kawą to tak wyszło. przy okazji cieszę się i pozdrawiam mojego przyjaciela michała który wrócił z us and a. herzliś wilkomen zu poldon kantrysajd.

wajs krucyfiks erste szpaciren.


bardzo spoko jam na PTG w kato. fotorelacja jeszcze dzisiaj wieczorem na VIMO.PL
bs flip i fs blunt


co za kryzysowy okres. szok. do tego ta pogoda. łysy zadzwonił do mnie i pół godziny później, wybraliśmy się na tą miejscówkę. lekki hardcore, milion pomieszczeń, korytarzy, ciemnych zakamakrów, jak w labiryncie. dawno nie byłem w tak mrocznym miejsców, brakowało tylko lokalnych bumów ze strzykawkami lub dresów. generalnie było tak ciemno że każde foto robiłem na czuje a łysy na czuja robił trick, kurzu za milion dolców. ostatnio przejżdżałem z maxem koło huty katowice i pomyślałem że chcę mieć kolory jak z huty mniej więcej. łysy robi pivot to fakie.
iso320 f6.3 1/250s jeden piorun od wedla w łysego drugi piorun w drugą stronę na ścianę w tle.

airblaster ninja suit.

to foto idzie do portfolio. ale wrzucam je też tutaj. szwed olie.
iso 500 80mm f2.8 1/200s + 2 pioruny

Poprzednie